• facebook
  • filmy na youtube
  • g+

Piersi na „półmisku” czyli half-cup :-)

Half-cup, demi-cup, czyli półmiseczka – po polsku też niekiedy zwany bardotką – to wszystko nazwy tego samego, szczególnego kroju biustonosza: nisko zabudowanego, odsłaniającego górne partie piersi, które wyłaniają się znad miseczek w postaci kuszących półkul. Może być miękki albo usztywniany, miseczki zwykle zszyte są z dwóch-trzech części połączonych ze sobą zazwyczaj pionowymi szwami. Dekolt takiego biustonosza ma za to linię bardziej zbliżoną do poziomej, niż w innych krojach.

 

 

Biustonosz Fan-Tastic marki Freya – usztywniany half-cup z motywem wachlarzy w stylu art deco

 

 

To ulubiony krój bardzo wielu kobiet. Niektóre wręcz noszą tylko half-cupy, a nawet zawężają swoje preferencje do tych skrojonych wyłącznie z pionowymi szwami. Nic dziwnego, bo krój ten  bardzo dobrze podnosi biust i pięknie go zaokrągla, sprawiając, że prezentuje się bardzo seksownie także po zdjęciu ubrania. Jakie biusty wyglądają w nim najkorzystniej i do jakich dekoltów nadaje się najlepiej, a do jakich nie? Dziś zapoznamy się wnikliwie z półmiseczką 🙂

 

 

Jędrne krągłości

 

Posiadaczki tych najbardziej okrągłych, pełnych u góry, a przy tym jędrnych biustów to prawdziwe szczęściary. Nie tylko dlatego, że ich piersi pięknie prezentują się bez biustonosza. Tak się składa, że w half-cupach takie właśnie piersi wyglądają i czują się najlepiej ze wszystkich krojów biustonoszy. Miseczki półmiseczek najczęściej są „otwarte”, co oznacza, że ich krawędzie niewiele zaginają się do wewnątrz. Pierś w miseczce jest podniesiona od dołu, ale nie jest ograniczona od góry, dzięki czemu miseczka nigdy nie wpija się brzegiem w wypukłość piersi.

 

 

Orla marki Masquerade – miękki (nieusztywniany) half-cup z lekko elastycznymi brzegami miseczek, dzięki czemu jeszcze łatwiej go dopasować zarówno do bardzo jędrnych, jak i miękkich piersi.

 

Jeśli twój biust nie należy do najjędrniejszych i najokrąglejszych, nie martw się na zapas – być może odpowiednio dobrany half-cup nada mu upragnioną krągłość. Jednak przy bardzo miękkich piersiach (np. niedługo po zakończeniu karmienia) może się zdarzyć, że półmiseczka nie będzie dobrym wyborem. Przy miękkich piersiach brzeg miseczki może uparcie odstawać – a gdy zmienisz rozmiar na mniejszy, biust może zacząć „wylewać” się z miseczek. Miękka, „lejąca” pierś potrzebuje trochę większego poziomu zabudowania i zamknięcia, takiego jak w balkonetce albo pełnej misecze (full-cupie).

 

 

 

A-B czy D-G?

 

Prawdziwe półmiseczki – takie, które rzeczywiście zakrywają niewiele ponad połowę piersi – to model produkowany typowo dla mniejszych biustów. Posiadaczki drobnych piersi to, oprócz posiadaczek piersi okrągłych i jędrnych, kolejna grupa docelowa tego kroju 🙂 Mniejszy biust jest bowiem lekki i nie potrzebuje tak silnego podtrzymania, jak większy i cięższy. Dlatego poradzi sobie z nim bez problemu bardzo nisko zabudowana miseczka.

 

Espresso marki Onlyher – usztywniany half-cup dla mniejszych i średnich piersi (miseczki A-FF)

 

Half-cupy dla średnich i nieco większych piersi, takich w zakresie miseczek od D do G, są zwykle zabudowane nieco wyżej. Czasem zalicza się je nawet do balkonetek. Od typowej balkonetki różni je jednak krój i kształt miseczki: pionowe szwy, bardziej pozioma krawędź.

 

 Totally Tartan marki Freya – lekko usztywniany half-cup z dwoma pionowymi i jednym poziomym szwem (miseczki D-G)

 

 

Ivy – biustonosz longline (półgorset) marki Freya. Jest to biustonosz z przedłużonym stanem. Krój miseczek ma jednak typowy dla half-cupa (tylko pionowe szwy) i podobnie układa sie na piersiach (miseczki D-G)

 

Niektóre firmy produkują ten krój także w większych rozmiarach, jak GG, H, czy nawet J – to jednak stosunkowo rzadkie zjawisko.

 

 

Barokowe dekolty

 

Jak już wspomnieliśmy, linia dekoltu w half-cupie jest zbliżona do poziomej. Nie znaczy to, iż jest idealnie pozioma – zwykle ma kształt trójkątny, ale jest to trójkąt raczej rozwartokątny 🙂 Niskie zabudowanie półmiseczki pozwala włożyć głębszy dekolt, ale do tych najgłębszych model ten już się nie nadaje ze względu na zbyt wysoki mostek (środkowa część biustonosza, ta między miseczkami). Do głębokich dekoltów w szpic polecamy raczej biustonosze typu plunge.

 

Jeszcze jeden portret modelu Orla

 

Half-cupy natomiast świetnie nadają się do dekoltów szerokich, odsłaniajacych znaczną część klatki piersiowej. Ramiączka są w nich szeroko rozstawione, nie wyjrzą więc na światło dzienne.

 

Lubicie biustonosze half-cup? Należycie do szczęściar, które mogą je nosić? Jeśli tak – to znakomicie! Jeśli nie – zapewniamy, że balkonetki mogą być równie kuszące!

 

 

Kuszące mgiełki – podtrzymają twój biust!

Posiadaczkom większych biustów zwiewna, koronkowa lub siateczkowa bielizna kojarzy się z propozycjami dla małych piersi. Często boimy się delikatnych biustonoszy: czy na pewno podtrzymają nam biust tak, jak on tego potrzebuje? I czy będziemy wyglądać w nim tak, jak modelki na katalogowych zdjęciach?

 

Kusząca bielizna kojarzy nam się często z czymś, co służy raczej do szybkiego zdjęcia, czyli z bielizną śmiałą, erotyczną, nieprzeznaczoną do codziennego noszenia. Kobiety o drobniejszych piersiach, które nie potrzebują mocnego podtrzymania, też nie zawsze ufają delikatnym, przejrzystym koronkom. Może niesłusznie?

 

 

 

Marzenia spełnione!

 

Jeśli mimo wszystko tęsknicie do zwiewnych mgiełek, nie porzucajcie tych pięknych marzeń 🙂 Firmie Freya udało się otóż zaprojektować takie biustonosze, które są uszyte w całości z przejrzystego materiału, a przy tym podnoszą i podtrzymują większe piersi dokładnie tak samo, jak wszystkie inne miękkie staniki na fiszbinach. Naprawdę nie ma się czego obawiać.

 

Oto Lyla – model o miseczkach uszytych w całości z cienkiej siateczki. Jest ona jednak bardzo mocna i nierozciągliwa. Cała reszta konstrukcji biustonosza jest dostosowana do tego, by podnosić i podtrzymywać biust powyżej miseczki D. Mamy więc komfortowe ramiączka i dobrze podtrzymujący tył.

 

 

Haft w górnej części biustonosza zawiera odrobinę srebrzystej nitki dla większego efektu 🙂

 

Dostępne rozmiary: obwody 65-85, miseczki D-G.

Ooh La La!

 

Ooh La La, nowość tego sezonu (za kilka dni w myBra!), także nie przypomina pancernego rusztowania. Kojarzy się raczej z eleganckim buduarem. Miseczki tego biustonosza są przejrzyste.

 

 

 

 

Górę miseczki pokrywa haft w geometryczne wzory, które tworzą ozdobny brzeg miseczki. Dodatkową atrakcją jest lśniąca nitka w kolorze miedzianym, wpleciona w rombowe motywy. Dostępne rozmiary: obwody 65-85, miseczki D-G.

 

 

 

I tu nie musicie się obawiać o skuteczne podtrzymanie. Firma Freya tworzy podobne modele już od wielu lat i cieszą się one wielkim powodzeniem – ich skuteczność jest na wysokim poziomie 🙂

 

Oba biustonosze są dostępne w rozmiarach od miseczki D do G. W kolekcji są też bardzo podobne modele na jeszcze większe rozmiary miseczek – od GG do J. Te jednak nie są już tak przejrzyste – dolna część miseczki jest w nich uszyta z nieprzezroczystej dzianiny. Posiadaczki biustów potrzebujących rozmiarów GG i większych muszą zadowolić się przejrzystością tylko w górnej części. Mimo wszystko – skutecznie podtrzymująca mgiełka do miseczki G to i tak spore osiągnięcie, nie uważacie?

 

 

 

 

Czy mieścicie się w zakresie miseczek do G? A może nosicie większe miseczki i też chciałybyście móc nosić kuszące mgiełki? Co myślicie o przejrzystej bieliźnie? Czy nadaje się do noszenia na co dzień? Naszym zdaniem – oczywiście! 🙂

 

Balkonetka, czyli codzienność wyjątkowa :-)

Lato powoli ma się ku końcowi, otwieramy więc ponownie naszą bra-szkołę. Nasz cykl „tajemnice krojów biustonoszy” 🙂 zaczęłyśmy od biustonoszy do głębszych dekoltów, czyli plunge. Tymczasem największą popularnością, zwłaszcza wśród posiadaczek piersi nieco większych, cieszy się krój zwany balkonetką albo balkonikiem czy fasonem balkonowym.

 

Słowo balkonetka zadomowiło się w naszym języku całkiem niedawno. Stało się to za sprawą biustonoszy zagranicznych, zwłaszcza angielskich firm, w których najbardziej uniwersalny krój stanika nazywa się balconette albo balconnet. I nagle okazało się, że wcale o tym nie wiedząc, nosimy balkonetki! 🙂 To bowiem najbardziej popularny, uniwersalny fason stanika.

 

 

Anatomia balkonetki

 

Nie ma jedynej obowiązującej definicji balkonetki. Ogólnie przyjmuje się, że jest to biustonosz, który nie zakrywa całych piersi, ale też i nie odkrywa ich aż do połowy, lecz lekko odsłania górne partie biustu, tak, byśmy mogły włożyć nieco większy dekolt – ale nie bardzo głęboki. Górna krawędź biustonosza jest zbliżona do poziomej linii, w każdym razie nie jest tak wyraźnie trójkątna, jak w przypadku biustonoszy przeznaczonych do dekoltów głębokich (plunge).

 

Ramiączka w balkonetkach są zwykle dość szeroko rozstawione, a miseczki najczęściej uszyte są z trzech części, połączonych szwami skośnymi i pionowymi.

 

Marcie – model marki Cleo. Typowa balkonetka z miseczkami z trzech części. 

 

 

Bywają i czteroczęściowe miseczki – na przykład w fasonie z tzw. bocznym panelem zbierającym. Jest to dodatkowa część wszyta z boku miseczki, która poprawia zebranie biustu do środka, tak jak np. w modelu Jasmine marki Panache Superbra:

 

Jasmine – model marki Panache Superbra. Balkonetka szyta z czterech części.

 

(zwróćcie uwagę na miejsce pod pachą modelki, pod ramiączkiem z lewej strony – tam kryje sie ów panel 🙂

 

 

Zabudowana czy nie?

 

Balkonetki mają swoje zwolenniczki i przeciwniczki. Przeciwniczki na przykład uważają, że balkonetki są zbyt zabudowane. A zwolenniczki, że odsłaniają akurat tyle piersi, ile trzeba, by ładnie wyglądały i były dobrze podtrzymane. Ile właściwie odsłania balkonetka, a ile zakrywa?

 

Różne są balkonetki, ale jeszcze bardziej różne są nasze biusty. Jedna z najbardziej oczywistych brafitterskich prawd brzmi: ten sam fason biustonosza na różnych biustach może wyglądać zupełnie inaczej. Balkonetki najlepiej prezentują się na piersiach nieco większych. Dobrze je podnoszą i zaokrąglają, jednocześnie nie zakrywając piersi w całości. Jednak bardzo drobne biusty raczej wolą tak zwane półmiseczki, czyli half-cupy, które odsłaniają więcej i mają bardziej otwarty fason miseczek.

 

Model Teagan marki Freya – fasnon półmiseczki (half-cup), o miseczkach zszywanych tylko pionowymi szwami.

 

 

Jak dobrać balkonetkę?

 

Jeśli chodzi o rozmiar – tak samo, jak każdy inny biustonosz. Warto zwrócić uwagę na górną partię miseczki: czy krawędź nie wcina się w biust? Jeśli nasze piersi są bardzo pełne i wypukłe u góry, balkonetki mogą „ciąć” je krawędzią, nawet jeśli miseczka jest w dobrym rozmiarze. Wtedy lepiej zainwestować w półmiseczkę czyli half-cupa, biustonosz o niższej i bardziej poziomej krawędzi niż balkonetka. Możemy też wybierać balkonetki, które są wykończone u góry elastyczną koronką, bez wszytej dodatkowej gumki wzdłuż krawędzi (jak np. wyżej wspomniana balkonetka Jasmine).

 

Czy nosicie balkonetki, czy wolicie inne kroje? Jaki jest Wasz ulubiony typ biustonosza? 

Opis wszystkich krojów biustonoszy z przykładami znajdziecie tutaj 🙂

 

Dekolt – pełne zanurzenie!

Wiosna w rozkwicie, marzymy więc o lecie, ciepłych wieczorach i wakacyjnych imprezach. Niebawem zacznie się wielkie dekoltowanie… a z nim dylemat: jaki biustonosz pasuje do głębokiego dekoltu?

 

Oczywiście taki, który nie będzie z niego wystawał. Dobrze byłoby też, gdyby ładnie podnosił i zbierał piersi, by tworzyły kuszącą „dolinkę”. Dekolty mają jednak różne kształty. Najgłębsze są zwykle dekolty w szpic (trójkątne) – i tymi na początek się zajmiemy.

 

Freya, biustonosz Deco Ocean

Deco, model do głębokich dekoltów marki Freya w kolorze Ocean

 

Do dekoltów w szpic przeznaczony jest specjalny typ biustonosza, który większość z nas pewnie dobrze zna, ale nie stosuje na niego żadnej konkretnej nazwy. Po angielsku nazywa się on plunge bra – a słowo plunge oznacza: zanurzyć się. Jednym słowem: chodzi o stanik tworzący dekolt, w który można dać nura bez przeszkód (wzrokiem, rzecz jasna :-)).   Biustonosz do głębokich dekoltów sam więc musi być wydekoltowany. Jego mostek, czyli ta część, która znajduje się między piersiami, powinna być niższa niż zwykle.

 

 

Miękkie czy usztywniane?

 

Biustonosze do głębokich dekoltów często bywają usztywniane. A to dlatego, że usztywniana miska mocniej zbiera piersi i lepiej je podtrzymuje, gdy stanik jest nisko zabudowany pośrodku, a taki właśnie jest plunge bra.

 

Do usztywnianych miseczek można też dołożyć wkładki push-up. Cenią je sobie zwłaszcza posiadaczki mniejszych i średnich biustów.

 

Melania, model push-up marki Nessa

 

Bra-fitterka radzi: 

Pamiętajmy o właściwym dopasowaniu!

Kobiety z mniejszym biustem często, wbrew pozorom, noszą biustonosze

o za małych miseczkach i zbyt szerokim obwodzie pod biustem.

Biustonosz o zbyt szerokim obwodzie pod biustem przesuwa się po ciele

i „wjeżdża” dołem na piersi. 

Uważajmy więc na odpowiedni dobór. 

W naszym wideoporadniku znajdziecie dwa filmy: o tym, jakie błędy najczęściej 

popełniamy oraz jak uniknąć złego rozmiaru stanika przy małym biuście).

 

 

Biustonosz do dekoltów w szpic może być także miękki. Takie biustonosze nie mają wkładek. Wiele kobiet takie właśnie woli, mimo że nie zbierają tak mocno piersi, jak usztywniane.   Miękkie miseczki są bardziej przewiewne, dostosowują się też do kształtu piersi, zamiast narzucać im własny. Lubi je wiele kobiet z większym biustem, a także kobiety o pełnej figurze. Czasem jest to spowodowane obawą, że biustonosz usztywniany za bardzo powiększy optycznie biust, co nie zawsze jest prawdą. Wybierajmy taki typ biustonosza, w którym czujemy się i wyglądamy najlepiej, nie kierując się obiegowymi opiniami.

 

Valentina – miękki model do dekoltów w szpic marki Elomi

 

 

Bra-fitterka radzi: 

Przy biustonoszu do głębokich dekoltów, tak samo jak

przy każdym innym, zwróćmy uwagę na to, czy nasze piersi

nie tworzą „bułek” nad miseczkami. Co to znaczy? 

Miseczka powinna  gładko przechodzić w pierś – patrząc z boku nie 

powinnyśmy widzieć żadnego wybrzuszenia nad miseczką. Miseczka

tworząca „bułkę” jest za mała. To nie jest kuszący widok – raczej świadczy

o naszej nieumiejętności dobrania bielizny.

 

 

 

A co z biustem „po przejściach”?

 

Nasze biusty po karmieniu piersią czy odchudzaniu, a także z wiekiem, często tracą jędrność. Z czasem ich koncycja może się poprawić. Ale co zrobić, gdy piersi przy każdym pochyleniu „wylewają się” środkiem ze stanika do dekoltów?

 

Cóż, lepiej wtedy zrezygnować ze stroju wymagającego tak głębokiego wycięcia. Wybierzmy dekolt płytszy, raczej szeroki, niż głęboki, do którego wystarczy zwykły stanik. Aby wyeksponować biust, nie trzeba go wcale odkrywać – dobrze dopasowany biustonosz nada mu piękny kształt i uniesienie pod ubraniem.

 

 

Dekolt niejedno ma imię 

 

Jeśli nie planujemy bardzo głębokiego „zanurzenia”, może nam wystarczyć balkonetka z obniżonym mostkiem – czyli zwykły biustonosz, tylko trochę niższy pośrodku.   Jeśli nasz dekolt jest nie tyle głęboki, co szeroki – typowy biustonosz do dekoltów w szpic może wystawać z niego bokami miseczek.

 

Przy niezbyt głębokim dekolcie typu szerokiego wystarczy nam balkonetka, czyli zwykły stanik (większość biustonoszy ma ten właśnie krój). Przy dekoltach głębszych trzeba szukać niżej zabudowanych balkonetek albo half-cupów, czyli półmiseczek. Takie biustonosze są nisko zabudowane i mają górną krawędź zbliżoną do poziomej. Poświęcimy im osobny rozdział.

 

Szybką ściągawkę z krojów biustonoszy znajdziecie w dziale naszego poradnika: Typy biustonoszy – kroje.

 

W myBra.pl znajdziecie spory wybór biustonoszy do dekoltów w szpic. Można je łatwo wyszukać, wybierając odpowiednią opcję w filtrze „Krój”.  Miłego dekoltowania! 🙂

 

 

 

Znajdź nas na MyBra na Facebook

© 2014 Wszelkie prawa zastrzeżone | myBra.pl