• facebook
  • filmy na youtube
  • g+

Biust na swoim miejscu. Z 80E w 75G – metamorfoza pani Małgorzaty

11-04-2018Metamorfozy

Dziś przekazujemy Wam kolejną historię pięknej biustonoszowej metamorfozy. Pani Małgorzata podzieliła się z nami swoją „przesiadką” z rozmiaru 80E w… 75G! To kolejny przykład, że nie ma co bać się „wysokich liter alfabetu”. Miseczki biustonosza powinny być dopasowane do prawdziwej wielkości naszych piersi. A rozmiar pod biustem – do naszych wymiarów w tym miejscu.

 
 

Trudno coś dodać lub ująć z tej opowieści. Niech zdjęcia i komentarz mówią same za siebie! Zobaczcie, jak super wygląda nasza Klientka w nowym biustonoszu Mimi marki Cleo. Różnica najbardziej widoczna jest z profilu. Cieszymy się, że moglibyśmy pomóc w tej przemianie.

 
 

 
 

Chciałabym się podzielić swoją historią. Zacznę od tego, że mam 30 lat i za sobą kilka lat choroby tarczycy, w wyniku której zmagam się z dużymi wahaniami wagi. Obecnie udaje mi się utrzymać wagę, jednak w wyniku chudnięcia i tycia moja skóra jest osłabiona, a piersi nie są jędrne. Mam biust o małej zawartości gruczołu, w większości składa się z tkanki tłuszczowej, więc przy zmianach rozmiaru ciała wielkość biustu bardzo się waha. Dodatkowym problemem jest w mnie asymetria piersi.

 
 

Obecnie pod biustem mam ok. 86 cm, w biuście  ok 106-107 cm. Z uwagi na kondycję biustu i budowę ciała bardzo trudno jest mi dopasować właściwy biustonosz, dlatego cierpię na ich ustawiczny niedobór. Dlatego po ostatniej utracie wagi zostałam bez żadnego porządnego biustonosza. Postanowiłam zakupić biustonosz w Państwa sklepie. Po pomiarach i wnikliwej analizie zdecydowałam się na half-cup Cleo Mimi. W rozmiarze 75g.

 
 

 
 

Przesyłam zdjęcia swojej metamorfozy. Przed – czarny biustonosz w rozmiarze 80e, zdecydowanie za szeroki, tył biustonosza podjeżdżał do góry, nie czułam w ogóle podtrzymania, a biust wyglądał na zmęczony życiem. Do tego biustonosz był już w wysłużony, w rezultacie w ogóle nie spełniał już swojej funkcji.

 
 

 
 

W nowym Cleo Mimi w rozmiarze 75g czuję się o niebo lepiej! Biust jest poniesiony, dobrze podtrzymany i „na swoim miejscu”. Krój half-cup i pionowe cięcia świetnie się u mnie sprawdzają, bo unikam efektu czterech piersi, a biustonosz nadaje im ładny kształt. Biustonosz jest bardzo wygodny i jestem super zadowolona z wyboru. Nie jest to mój pierwszy, a na pewno nie ostatni biustonosz tej firmy. Panache po prostu „rozumie piersi”. Kilka lat temu intensywnie trenując na siłowni korzystałam se sportowego Panache i mogę śmiało powiedzieć, że jest absolutnie bezkonkurencyjny!

 
 

Dziękujemy serdecznie pani Małgorzacie za zdjęcia i opis!

 
 

Jeśli przeżyłyście biustonoszową metamorfozę – pochwalcie się nam! Najciekawsze przemiany opublikujemy na naszych stronach, by pokazać innym kobietom, jak wiele może zmienić dobrze dobrany biustonosz!

 
 

Zmieniłaś rozmiar biustonosza? Przyślij nam swoją metamorfozę, a opublikujemy ją u nas!

Biustonosz midi – czyli prawie półgorset

Nasze Czytelniczki na pewno już znają biustonosze półgorsety. Różnią się od zwykłych biustonoszy przedłużonym dołem i szerszym pasem z tyłu. Zakrywają nie tylko piersi, ale także nieco ciała pod spodem. Dlatego kojarzą się nam z gorsetami 🙂 Półgorset modeluje sylwetkę, ale oczywiście nie tak mocno, jak prawdziwe gorsety, i jednocześnie jest wygodniejszy. Oraz bez wątpienia efektowny!

 

 

Granatowa Syrenka

 

Ponieważ wydłużony w dół biustonosz nie dla każdej kobiety jest wygodny, firma Panache opracowała na tegoroczny sezon wiosenny nowy model, który nawiązuje do półgorsetu (longline bra), ale jest… krótszy 🙂

 

 

 

Biustonosz Spencer granatowy

 

Pierwszym przykładem jest biustonosz Spencer marki Cleo. Model ten ma usztywniane miseczki o pionowych szwach, zaokrąglające i eksponujące piersi, układające je w zgrabne kulki. Obejmuje rozmiary do miseczki G.

 

Dużym atutem biustonosza midi Spencer jest pięknie połyskujący materiał – satyna z żakardowym wzorem w romby. Niektórym z nas może skojarzy się z łuską syreny. Na pewno bardziej spodoba się zwolenniczkom minimalizmu niż ozdobności, jest to jednak bardzo efektowny model, nadający się do stylizacji mniej formalnych i sytuacji, gdy bielizna może wyjrzeć na światło dzienne, na przykład spod półprzejrzystej bluzki…

 

Z figami brazylijskimi Spencer stworzy supermodny komplet dla wiosennej syreny 🙂

 

 

Pastelowe koronki

 

Drugi model midi z tegorocznego sezonu wiosennego jest podobny, ale… zupełnie inny 🙂 Podobieństwa kończą się na kroju midi, czyli z przedłużonym dołem. Biustonosz Piper ma miękkie miseczki i dolną część ozdobioną delikatną koronką rzęskową (o charakterystycznym rzęskowatym wykończeniu na dolnym brzegu). Kontrastowa żółta kokardka może skojarzyć się z pierwszymi wiosennymi kwiatami, podobnie jak pastelowy turkus materiałów stanika.

 

 

Biustonosz Piper turkusowy

 

Prawie- półgorset Piper ma większy zakres rozmiarów od Spencera, bo aż do miseczki J brytyjskiej. Obejmuje więc rzeczywiście duże rozmiary. Delikatnymi koronkami mogą więc cieszyć się także kobiety, które mają naprawdę duży i bardzo duży biust! Niech Was nie zwodzi delikatność tego stanika – naprawdę bardzo dobrze podtrzymuje, co ułatwia szerszy niż w zwykłym biustonoszu tył.

 

Kompletu dopełniają brazylijskie figi o półprzejrzystym tyle, oczywiście także z koronką.

 

Jak widzicie, marka Cleo by Panache dopieściła nas tej wiosny aż dwiema wersjami modelu midi. Półgorsety często wybierają miłośniczki stylu retro i pin-up, który zupełnie nie chce wyjść z mody. Oba jednak jednocześnie mają bardzo nowoczesny charakter, zwłaszcza nieco futurystyczny Spencer.

 

Co wybierzecie w tym sezonie: metaliczną łuskę czy subtelną koronkę? Wybór należy do Was! 🙂 Zainteresowanym proponujemy także inne półgorsety 🙂

 

 

 

Ultrafiolet na sportowo

26-01-2018Moda

Firma Pantone, światowy autorytet w dziedzinie kolorów i kolorystycznej mody, ogłosiła, że kolorem 2018 roku będzie odcień fioletu o nazwie Ultraviolet. Barwa ta ma symbolizować eksplorację, odkrycia, innowacje i otwartość we wszystkich dziedzinach, od technologii po sztukę, a także – kosmos, mistycyzm i duchowość. Wróćmy jednak do konkretów, czyli mody! 🙂

 
 

 
 

Nie wszyscy projektanci przewidzieli ten kolorystyczny trend. Udało się to między innymi firmie Panache, która zaproponowała nam w tym sezonie dwie świetne wersje swojego sportowego bestsellera.

 
 

Biustonosz Panache Sport w modelu z fiszbinami pojawił się w takiej oto białej, świetlistej wersji. Nadruk na białym tle przypomina mocne pociągniecia malarskiego pędzla, co od razu kojarzy się z dynamicznym ruchem. W sam raz na model sportowy! Odcienie fioletu w połączeniu z różowymi akcentami dodają energii. Czy Wam też ten biustonosz sportowy kojarzy się z błyskawicą? 🙂

 
 


 

Biustonosz sportowy Panache Sport – malarski deseń (painterly print)

 
 

Projektując wersję bez fiszbin, designerzy stawiali wyraźnie na prostotę 🙂 Jest ona po prostu pięknie intensywnie jasnofioletowa, choć także z czarnymi i różowymi akcentami.

 
 


 

Biustonosz sportowy Panache Sport – jasnofioletowy (purple/pink)

 
 

Oba biustonosze kupicie w rozmiarach do miseczki H! Obydwie wersje, z fiszbinami i bez, mają usztywniane oddychającą pianką, termicznie modelowane miseczki, które nie tylko chronią biust przed podskokami, ale też nadają mu ładny, zebrany i podniesiony kształt.

 
 

A przy okazji… Jeśli nie jesteś pewna, czy jest ci potrzebny biustonosz sportowy i chciałabyś dowiedzieć się, jaki biustonosz sportowy wybrać, który najlepiej zaspokoi twoje potrzeby i będzie najlepszy do twojej aktywności sportowej – zapraszamy do poradnika: „Biustonosze sportowe  – dlaczego warto?” Zawarliśmy tam wszystkie podstawowe informacje o tym, jak dobrać biustonosz do ćwiczeń i jakie są najlepsze tego typu modele, nie ograniczając się przy tym do Panache Sport – zajrzyjcie i pokażcie znajomym, jeśli też szukają dobrego stanika sportowego!

 
 

Jakie biustonosze sportowe najbardziej lubicie, albo jakie chciałybyście mieć? 🙂

 

 

Gorąca bielizna na zimę!

5-12-2017Moda

Czerwień, szkarłat, bordo, czerwone wino, burgund – to jeden z najgorętszych, nomen omen, trendów sezonu nie tylko w odzieży, ale także w bieliźnie. Czerwony to tradycyjna barwa seksownych i kuszących kompletów, ale my namawiamy Was do postawienia na ten przepiękny kolor także na co dzień. Bo czemu nie? Oto przewodnik po naszych gorących propozycjach czerwonych biustonoszy! 

 

 

Miękkie koronki

 

Oto Clara marki Panache – biustonosz z pełną miseczką z bardzo efektownej i eleganckiej czerwono-czarnej koronki. Górna część miseczek jest elastyczna, co bardzo chwalą posiadaczki m.in. asymetrycznych piersi. Jest to model świetny na duże biusty.

 

 

 

 

Dziewczęcy haft

 

Marcie marki Cleo to propozycja dla miłośniczek naprawdę jaskrawej czerwieni. Biustonosz ten bardzo mocno podnosi piersi. Miłośniczki tego modelu cenią dziewczęcy wzór haftu w małe kokardeczki. A między miseczkami… drapieżna panterka 🙂

 

 

 

 

Burgundowy minimalizm

 

Model Deco Amore marki Freya przypomina, że czerwień to kolor miłości 😉 Ten model przyda się Wam do wydekoltowanych sukienek. Ma obniżony mostek, a modelowane termicznie, usztywniane miseczki kreują efektowną „dolinkę” w dekolcie. A kolor? Niezwykle elegancki odcień czerwonego wina.

 

 

 

 

Szkarłat z pazurem

 

Biustonosz Nicole łączy efektowny zestaw czerwieni z czernią, drapieżny wzór cętek i ozdobne paseczki w dekolcie. Maksimum efektu w jednym biustonoszu! Bardzo polecamy Nicole do odważnych stylizacji z przejrzystymi topami, ale nie tylko. Świadomość, że mamy na sobie tak efektowną, a przy tym świetnej jakości bieliznę (marka Elomi nam to zapewnia), jest naprawdę przyjemna także na co dzień 🙂 Nicole to model stworzony specjalnie dla pełnych kształtów.

 

 

 

To jeszcze nie wszystkie nasze propozycje czerwonych biustonoszy i kompletów! Pełną listę znajdziecie pod tym linkiem. Życzymy dużo ciepła! 🙂

 

Duży biust – metamorfoza pani Beaty

Niestety właścicielki bardzo dużych piersi wciąż borykają się z niedużym wyborem na rynku. Sklepy, nawet te specjalizujące się w szerokiej rozmiarówce i oferujące brafitting – nie zawsze dysponują tymi największymi rozmiarami miseczek, jak K. Co dopiero mówić o ofercie przeciętnego sklepu czy targu. Niestety kobiety nie zawsze wiedzą, gdzie szukać naprawdę dużych biustonoszy.

 

 

Pani Beata na szczęście znalazła model, który odpowiada jej potrzebom. Tak się ucieszyła, że swoją metamorfozą postanowiła podzielić się z nami, tak by pokazać, jak wielką zmianą może być właściwie dobrany biustonosz. Zobaczcie, jak bardzo zmieniła się jej sylwetka w nowym biustonoszu!

 

 

 

 

Chyba nie macie wątpliwości, który biustonosz jest lepszy? Pierwszy bardzo słabo podnosi piersi, a te nie mieszczą się w miseczkach, tylko wydostają z nich górą. W wersji „po” biust jest uniesiony, a nad piersią nie widać żadnego wybrzuszenia. Pani Beata wygląda zgrabniej.

 

 

 

 

To samo zjawisko widzimy także od przodu. Na pierwszym zdjęciu „przed” piersi wyglądają na ciężkie, wiszące. Na drugim piersi znajdują się wyżej, odsłaniając talię pani Beaty i optycznie odejmując jej kilogramów. Nasza Klientka napisała nam, że w nowym biustonoszu ubrania lepiej leżą, a ona sama czuje się znacznie lepiej. Nie wątpimy!

 

Pani Beata zmieniłą nie tylko firmę oraz rozmiar biustonosza, ale także typ biustonosza. Biustonosz Viki pozbawiony był fiszbin, a Kris Line – jest na fiszbinach. Modele z fiszbinami skuteczniej podnoszą piersi. Pamiętajmy, że fiszbiny nie muszą oznaczać niewygody – dobrze dobrane fiszbiny nigdy nie uciskają piersi! 

 

Zauważyłyście pewnie, że biustonosze różną się rozmiarem – ale nie tak, jak byśmy się spodziewały. Zazwyczaj wybrzuszające się nad miseczkami piersi oznaczają za małe miseczki. Jak to więc możliwe, że z miseczki M pani Beata „przesiadła się” na K, a jednocześnie zniknęły efekty za małej miseczki? Czy rozmiar miseczek nowego biustonosza to nie powinno być np. O, czy nawet P?

 

Tu dotykamy bardzo ciekawego problemu, a mianowicie – różnicy systemów rozmiarów między firmami. Marka Kris Line stosuje inny system rozmiarów miseczek niż marka Viki. Jest on zbliżony bardziej do tego stosowanego w Wielkiej Brytanii, a więc ojczyźnie wielu firm specjalizujących się w ubieraniu dużych i bardzo dużych biustów. W systemie tym miseczka o tej samej literce będzie większa, niż w firmach kontynentalnych. Dlatego K w firmie Kris Line lepiej pasuje na panią Beatę niż M w Viki. Taki sam – zbliżony do brytyjskiego – system rozmiarów stosujemy obecnie w naszym sklepie myBra.pl.

 

Dlatego pani Beata niebawem zrobi u nas zakupy 🙂

 

Jak wam się podoba ta efektowna metamorfoza? Jeśli macie w swoim otoczeniu kobiety o pełniejszej figurze, które skarżą się na niepodtrzymany biust – zasugerujcie im, że można to zmienić! 

 

Jeśli przeżyłyście  biustonoszową metamorfozę – pochwalcie się nam! Najciekawsze przemiany opublikujemy na naszych stronach, by pokazać innym kobietom, jak wiele może zmienić dobrze dobrany biustonosz!

 

Zmieniłaś rozmiar biustonosza? Przyślij nam swoją metamorfozę, a opublikujemy ją u nas!

Znajdź nas na MyBra na Facebook

© 2014 Wszelkie prawa zastrzeżone | myBra.pl